Mau, Ricky i rodzinne reality show

Źródło: Trome

Autor wywiadu: redakcja Trome

Tłumaczenie: własne (kopiowanie bez podlinkowania źródła ZABRONIONE)

Mau oraz Ricky opowiadają o "Los Montaner", programie ukazującym codzienne życie widziane oczami popularnej artystycznej rodziny

Premiera produkcji realizowanej przez Disney+ wypadła na dzień 9 listopada, a sami piosenkarze zapewniają, że w pierwszym sezonie obyło się bez ekscesów.
Silna ekspozycja codzienności, praktykowana w mediach społecznościowych, posłużyła jako pretekst (wykorzystany przez Disney+) do stworzenia serialu, ukazującego rzeczywistość świetnie funkcjonującej rodziny, skoncentrowanej na rozwoju w branży rozrywkowej. Najbardziej intymne, a także wyjątkowe momenty życia Ricardo Montanera, jego żony Marlene, dzieci - Mau, Ricky'ego, Evaluny, oraz partnerek/a tych ostatnich, czyli Stefi, Sary, jak również Camilo, zostaną tu przedstawione nie tylko bez żadnych ulepszeń, ale też z zamiarem osadzenia ich w codzienności. Trome porozmawiało na ten temat z popularnymi piosenkarzami oraz kompozytorami, Mau i Rickym, znanymi ze zdystansowania od podobnych produkcji nastawionych jedynie na szukanie skandali.

"Podczas kwarantanny inspirowaliśmy wiele rodzin, które śledziły nas w mediach społecznościowych i  właśnie ta sympatia z ich strony podsunęła nam pomysł stworzenia dokumentalnego serialu takiego jak Los Montaner. Wolimy nie używać tu słów "reality show", ponieważ są przerażające. Jest to gatunek, który bardzo często koncentruje się na szukaniu dramatów tam, gdzie w rzeczywistości wcale ich nie ma, a ludzie pytają, gdzie rozpoczyna się konflikt albo kiedy mama wychodzi specjalnie po to, aby na nas nakrzyczeć, podczas gdy tutaj nie ma miejsca dla takich sytuacji. Kwestią czasu było skompletowanie ekipy zdolnej do przedstawienia tej historii taką jaka jest naprawdę." - mówi Mau Montaner.

W jaki sposób panujecie nad emocjami, sprawiając, aby serial nie stał się produkcją pełną ekscesów?
Mau: Tak naprawdę chodzi o to, że po prostu ich nie ma. Wymiany mocnych słów nie pojawiają się w rodzinie lub jakimkolwiek środowisku, które zdążyło wypracować już swoją własną kulturę języka szacunku. Po prostu się nie zdarzają. Nie pozwalamy na takie sytuacje i właśnie dlatego życie wygląda tak jak wygląda, uważamy że jest to dość oczywiste.

A wasza dwójka? Nie miewacie konfliktów, będąc jednocześnie braćmi oraz duetem muzycznym?
Mau: Ricky i ja jesteśmy braćmi, a oprócz tego funkcjonujemy jako duet muzyczny - robimy to od wielu lat, a każda kariera ma swoje wzloty oraz upadki, czyli skrajności, generujące mieszaninę lęku i stresu - coś co wydaje się najprawdziwszym synonimem walki. Jednakże stworzyliśmy system umożliwiający szybkie rozwiązywanie naszych problemów, ponieważ praktycznie nieprzerwane życie w trasie nie pozwala na żadne potyczki; bardzo dobrze widać to w serialu.



Wartości i szacunek
Czy musieliście przekonywać swojego tatę, Ricardo Montanera, aby zgodził się wystąpić w serialu?
Ricky: On sam stał się głównym promotorem tej produkcji; rodzina napawa go ogromną dumą i wie co tak naprawdę znaczy inspirowanie innych, rozsianych po całym świecie. Powtarza, że bardzo ważne, abyśmy pozostawili po sobie spuściznę złożoną nie tylko z repertuaru tj. naszych piosenek oraz towarzyszenia słuchaczom przez całe życie, a serial pozwoli utrwalić także obraz rodzinnej miłości. 

Co chcieliby osiągnąć Montanerowie?
Ricky: Żeby ludzie częściej mówili innym, że ich kochają; my robimy to praktycznie non stop. W mojej rodzinie kultywuje się właśnie takie przesłanie i uważam, że jest to ten typ dziedzictwa, który mógłby odmienić świat.

To co widzimy to jak na razie pierwszy sezon. Czy będzie kontynuacja?
Ricky: Nagrania rozpoczęły się na początku 2020 roku, a zatem zobaczycie zarówno ciężarną Evalunę jak również moment, w którym rodzice poznają rodziców Steffi, czyli żony Ricka. Kilka miesięcy temu zakończyliśmy dziesiąty odcinek pierwszego sezonu i mam nadzieję, że czeka nas jeszcze drugi.

Jaką wiadomość przekazalibyście peruwiańskiej publiczności, która stanie się świadkami waszych przygód?
Mau: Istnieje jedna rzecz, jaką powiedziałbym każdemu kto śledzi nas w jakikolwiek sposób. Że oglądając ten serial poczuje się częścią rodziny, zostanie elementem wszystkiego co tworzy nasze życie tak dzień po dniu. I z całą pewnością zdoła zidentyfikować się z kimś spośród nas. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Siła spokoju

Praca, praca i jeszcze raz praca

6/10